×

Pod koniec października ukaże się wznowiona książka z roku 2016 pt. „Listy księdza Aleksandra Woźnego z Dachau”

Listy księdza Aleksandra Woźnego
z Dachau
redakcja:
ks. dr Wojciech Mueller

Wydanie: pierwsze – 2016

Wydanie:: drugie – 2017

Wydanie: trzecie

Rok wydania: 2021
Oprawa: miękka
Objętość: 528 stron
Format: 170×240 mm
Kategoria: religia / historia

tom II

ISBN 978-83-65275-20-2

Tom II monografii o życiu i dziełach ks. Aleksandra Woźnego.

W czasie pobytu w obozie był mocny duchem, miły w obejściu i koleżeński. Była to dla niego wielka próba wiary. Tak jak wszyscy więźniowie, wiele wycierpiał, znosił głód, upokorzenia i kary cielesne. Widać jak przeżycia obozowe zostawiły trwały ślad w osobowości ks. Woźnego. To wszystko miało ogromny wpływ na jego modlitwę za przyszłą parafię, w której będzie pracował po uwolnieniu, na dojrzewanie do przyszłych zadań duszpasterskich, na ufne nabożeństwo do św. Józefa, któremu był wdzięczny za ocalenie życia i któremu pozostał wierny przez całe życie. Doświadczył na sobie prawdy, że nic się nie dzieje bez woli Bożej, umacniając się w przekonaniu, że we wszystkim trzeba zaufać Bogu. Lata udręki i katuszy spędzone w niewoli Bóg wynagrodził mu łaską naśladowania Jezusa ubogiego i uniżonego. Kilkuletni pobyt w niemieckim obozie koncentracyjnym w Dachau nie zniweczył cudownej radości, dobroci i cierpliwości. Jak sam wspomina: (…) obóz był czymś strasznym, gdybyśmy nie mieli nadziei, że to niedługo potrwa. Jednak zawsze nam się zdawało, że może jeszcze z pół roku najwyżej. Potem termin się przedłużało o następne pół roku. Nigdy, z jakimkolwiek rozgoryczeniem, nie wspominał lat bolesnej poniewierki, nie przysłaniał swego serca cieniem żalu do prześladowców, ani nie pozwolił sobie wyrwać głęboko zakorzenionej w nim miłości ku Bogu i bliźnim. Jeśli już mówił o latach nieludzkiego udręczenia i katuszy, wymieniał tylko niezliczone przykłady dziejącego się w więzieniu dobra, szlachetności i braterstwa oraz udzielanej sobie wzajemnej pomocy i ratunku. Będąc silny duchem z miejsc upokarzającego odosobnienia wracał jeszcze bardziej umocniony, a na jego twarzy i w wymownie przymrużonych oczach widać było blask intensywniejszej radości.

ks. dr Wojciech Mueller
(ze wstępu do książki)

 

  •  
  •  
  •  
  •